Ryba
2 duże filety halibuta (jakiś kilogram)
sok z pół cytryny
olej do smażenia
sól
Pieczarki
10 niewielkich pieczarek, przekrojonych w ćwiartki
2 czubate łyżki tartej suchej bułki
garść orzechów włoskich, drobno posiekanych
2 łyżki posiekanej natki pietruszki (płaskie liście)
pół łyżeczki świeżego, siekanego rozmarynu (suszonego 2 razy mniej) rozmarynu
łyżka masła
łyżka oliwy
Rybę po kupieniu należy natychmiast umyć, odsączyć, pokroić na duże kawałki (na porcje), skropić cytryną, posolić z obu stron i odstawić do lodówki. Przed smażeniem odsączyć jeszcze raz. Obtoczyć w mące i wkładać na rozgrzaną patelnię z olejem. Po chwili skręcić temperaturę do średniej i smażyć, aż będzie złota z obu stron i ścięta w środku (czas zależy od grubości filetów). W trakcie smażenia ryby należy przygotować pieczarki, tak, żeby można je było od razu podać z rybą.
Pieczarki podsmażyć chwilę na oliwie na złoto (na wysokiej temperaturze, żeby nie puściły soku), dosypać bułkę tartą z orzechami i rozmarynem, dodać masło, skręcić trochę ogień pod patelnią i chwilę podsmażać, aż bułka się zacznie zarumieniać. Wmieszać pietruszkę i od razu podawać do ryby.
Ryba będzie dobrze się komponować z prostą mieszanką zielonych sałat, może być też z blanszowanym szpinakiem albo z blanszowaną boćwiną.
Pysznie! Świetny pomysł z tą posypką ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńDziękuję i życzę smacznego :)
OdpowiedzUsuń