Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

Pasztet z czerwonej soczewicy




Cały czas staram się znajdywać roślinne zamienniki mięsa, a zwłaszcza wędlin. W ramach eksperymentów wyszedł mi całkiem udany pasztet soczewicowo-warzywny. Miękki, dość kremowy (daje się rozsmarować) no i bardzo zdrowy. Polecam.

Do gotowania razem:

500 g czerwonej soczewicy
100 g kaszy jaglanej
1 litr wody (albo trochę więcej, jak masa będzie za gęsta)
150 g selera
2 cebule
4 ząbki czosnku
1 marchewka
1 łyżka mielonego lnu
3 liście laurowe
malutka gałązka rozmarynu
1 -2 gałązki tymianku
20 ziarenek pieprzu
oliwa do podsmażania

Potem dodać do zmiksowanej masy:

2 jajka, roztrzepane
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka lubczyku
sól

opcjonalnie można też dodać:

1/4 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki zmielonego kminku
1/4 łyżeczki nasion selera
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 łyżeczka kurkumy

Cebulę i czosnek należy podsmażyć. Można też dla wzbogacenia smaku podsmażyć pokrojony na kawałki seler i marchew. Wszystkie składniki razem ugotować (soczewicę, kaszę, warzywa i przyprawy). Nie należy solić, bo soczewica będzie twarda. Po ugotowaniu należy wyłowić liście laurowe i rozmaryn. Po ostudzeniu składników miksujemy je i doprawiamy solą, sosem sojowym i wybranymi przyprawami. Dodajemy jajka i przelewamy masę do foremek. I tu jest mały problem, bo moje proporcje są na półtorej klasycznej keksówki- więc proponuję jedną zwykłą i jedną małą, albo zapełnić obie gdzieś do połowy. Piekłam pasztet w 180 stopniach jakieś 40 minut. Po upieczeniu i wystudzeniu można go pokroić na porcje i część zamrozić na później.

sobota, 10 maja 2014

Hiszpańska tortilla




Zawsze uwielbiałam hiszpańską tortillę, zwłaszcza na zimno, jako tapa. Do rodzinnego rytuału należy u nas lunch, albo kolacja, składająca się z tortilli, świeżej bagietki i wielkiej michy sałaty. Nic więcej nam nie trzeba. Wersja, którą podaje, to wersja praktyczna i odchudzona, czyli sposób na zagospodarowanie nadmiaru ugotowanych ziemniaków i jednoczesne ograniczenie ilości tłuszczu w daniu. Tradycyjnie powinno się smażyć ziemniaki w dużej ilości oliwy, ale tutaj idę na dietetyczny kompromis.


Składniki:


pół kilo ziemniaków o zwartej strukturze, ugotowanych, pociętych na cienkie plasterki *
7 jajek
1 duża cebula
3-4 łyżki oliwy do smażenia
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

*jeżeli są to młode ziemniaczki gotowane w skórce, to (dla zdrowia) można tę skórkę zostawić

Cebulę drobno siekamy, podsmażamy na oliwie na złoto-brązowo, odstawiamy do ostygnięcia. W misce roztrzepujemy jajka, dodajemy sól i pieprz, dodajemy cebulę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i nakładamy na nią pocięte ziemniaki. Podsmażamy przez parę minut, co jakiś czas mieszając, żeby się przyrumieniły. Wlewamy jajka i skręcamy ogień na minimum, przykrywamy patelnię pokrywką. Bardzo powolutku smażymy tortillę pod przykryciem, co jakiś czas ścierając z pokrywki nadmiar odparowanej wody ściereczką. Można ją smażyć z dwóch stron, ale uważam, że jeśli się uda uniknąć odwracania tortilli, to warto o to powalczyć, bo zazwyczaj odwracanie nie całkiem ściętego omletu to straszne zamieszanie. Tortilla jest gotowa, gdy jest ścięta na wierzchu. Warto użyć większej patelni, żeby nam się szybciej ścięła- inaczej może za bardzo przypiec się na dnie i na bokach. Pyszna na ciepło, a moim zdaniem znacznie lepsza na zimno. Hiszpanie kroją ją w grube plastry i wkładają do białej bułki (bocadillo) jako nadzienie kanapkowe. Też dobre.



Foccacia z rozmarynem



Boska foccacia na każdą okazję- śniadanie, lunch, kolację jako składnik obiadu albo po prostu z lampką białego wina gdzieś najlepiej na trawie. Pasuje do wszystkich grilowanych, duszonych i surowych warzyw. I do sera, i do oliwy, i do masła. Wersja podstawowa dla mnie zawiera tylko rozmaryn, i taka jest chyba moja ulubiona.


Składniki na dwa chlebki:


500 g mąki typu 00
300 ml wody
2 czubate łyżeczki soli
paczuszka suszonych drożdży (7g)
łyżeczka cukru
oliwa z oliwek
kilka gałązek rozmarynu

Mimo, że nie trzeba ja i tak te suszone drożdże rozpuszczam w 50 ml ciepłej wody z cukrem i daję im chwilę, żeby wystartowały. Następnie mieszam mąkę, sól, wodę drożdże i trzy łyki oliwy razem i energicznie wyrabiam ciasto przez jakieś 15 minut. Po wyrobieniu powinno być gładkie i sprężyste. Odstawiam je do wyrośnięcia na godzinę w ciepłe miejsce.

Jak wyrośnie, to dzielimy je na pół i z każdej połowy formujemy dłońmi nieregularny placek. Specjalnie możemy je nierówno rozciągać i wgniatać palcami dziurki, żeby miały bardziej nieregularną strukturę. Smarujemy placki oliwą, posypujemy je posiekanym rozmarynem (po łyżeczce na placek) i składamy na pół. Smarujemy górę znowu oliwą i posypujemy znowu rozmarynem i składamy jeszcze raz. Tak poskładane ciasto lekko rozciągamy palcami, żeby powstał dość płaski (3 cm grubości) prostokątny chlebek. Odkładamy na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Procedurę możemy powtórzyć, ale będzie to wtedy bardzo oliwkowa foccacia. Możemy też od razu dać więcej oliwy za pierwszym razem i będziemy mieć wtedy takie widoczne oliwkowe warstwy po przekrojeniu. Ja zazwyczaj nie mam tyle czasu i po tym, jak moja foccacia drugi raz trochę wyrośnie rozciągam ją znowu, palcami robię głębokie wgłębienia, czasami coś w nie wkładam (chorizo, oliwki, suszone pomidory, połówki pomidorów koktajlowych), lekko smaruję oliwą po wierzchu i wstawiam do rozgrzanego  na 250 stopni pieca. Piekę je przez jakieś 20 minut, pół godziny- aż jest ładnie zazłocona na wierzchu. Jeżeli zamierzamy ją zjeść od razu (jest wtedy najlepsza) to można ją bardziej wypiec, żeby miała mocno złotą, chrupiącą skórkę. Jeśli zamierzamy ją raczej jeść następnego dnia, albo zamrozić, wtedy bym ją piekła trochę krócej, żeby była wilgotniejsza i żeby można ją było odpiec na złoto bez zbytniego wysuszania.


Piknik majowy

niedziela, 23 marca 2014

Hummus





Oto przepis na prosty, domowy hummus. Doprawianie jest dość dowolne: zamiast wody można dodać na przykład aromatyczną oliwę z oliwek, można też dać więcej tahini albo więcej soku z cytryny. Nam ta wersja pasuje najbardziej. Jemy go w domu z pitą, falaflem, świeżymi, chrupiącymi warzywami, na kanapki samodzielnie albo z grilowanymi warzywami.


Składniki podstawowe:


1 puszka cieciorki
1-2 łyżki tahini (można więcej, w zależności od preferencji)
2 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
łyżka oliwy
woda, jakieś 50-100 ml
kumin i sól do smaku


opcjonalne dodatki do posypania albo wmieszania:


grilowane, kolorowe papryki pocięte w cienkie paski
harisa
cayenne
świeża, poszatkowana kolendra

środa, 9 października 2013

Puszyste racuszki dyniowe z pełnej mąki


Przepis na przypadkowe dyniowe placuszki, które mnie zaskoczyły i zamierzam je wielokrotnie powtarzać. Są bardzo puszyste, aromatyczne, lekkie, mało słodkie i wyjątkowo jesienne. Placuszki były wyprodukowane w akcie desperacji, bo nie było nic fajnego na śniadanie, za to w lodówce znalazła się przyprawiona dynia hokkaido, wymieszana ze słodkim mlekiem skondensowanym (produkt uboczny ciasta dyniowego i innych eksperymentów). Co było jeszcze milszym zaskoczeniem, placuszki są na tyle puchate i suche, że się świetnie odgrzewają następnego dnia w tosterze. Polecam polane miodem, syropem klonowym, jogurtem, gęstą śmietaną albo podane z serkiem waniliowym, twarożkiem lub tylko posypane cukrem pudrem. 


Składniki:


1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka
pół szklanki puree z dyni hokkaido
1/2 szklanki słodzonego mleka skondensowanego (można zastąpić zwykłym, dosłodzonym mlekiem z rozpuszczonymi dwoma łyżkami masła, albo słodką śmietanką, posłodzoną wedle gustu)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
po pół łyżeczki mielonego imbiru, goździków, ziela angielskiego, gałki muszkatałowej
2 łyżeczki cynamonu
1 cukier waniliowy
pół łyżeczki soli



Wszystkie składniki wymieszać, żeby się połączyły, odstawić na jakieś 15 minut i smażyć dość długo (po kilka minut na każdej stronie) na niskim ogniu na prawie suchej, teflonowej patelni. Ja smażyłam na sklarowanym maśle, ale można użyć zwykłego oleju. 

piątek, 6 września 2013

Guacamole



Mój przepis na guacamole jest bardzo minimalistyczny i opiera się głównie na awokado , lemonce i kolendrze. Założenie jest takie: salsa ma być pikantna, a guacamole kremowe, aromatyczne  i łagodne, trochę jak nasz majonez. Muszę przyznać, że nie lubię dodawać ani czosnku, ani chili, bo zupełnie dominują smak awokado. Przepis zresztą oryginalnie pochodzi prosto od mamy meksykańskiego znajomego, Benjamina, więc stoi za nim poparcie lokalnego autorytetu.

3 dojrzale awokado, rozdziabane widelcem na grudkowatą papkę
sok z pół lemonki (można dodać więcej, jak kto lubi)
sól, do smaku
pół dużego pęczka kolendry, z grubsza posiekanej
jeden średni pomidor, soczysty środek usunięty, miąższ pokrojony w drobną kosteczkę

Zaczęłabym od doprawienia awokado solą i lemonką, żeby można było potem dodać pomidora i kolendrę. Awokado się utlenia i z wolna ciemnieje, więc jeśli ma dłużej leżeć można je u góry przykryć plastrami pomidora. Guacamole można też dodać do wielu nie-meksykańskich potraw- mi pasowało świetnie do wegańskich burgerów (z czarnej fasoli i słodkich ziemniaków).

czwartek, 5 września 2013

Świeże figi nadziewane kozim serkiem, zapiekane z szynką serrano




Składniki:


6 dużych, dojrzałych fig
150 g kremowego serka koziego
miód, pół łyżeczki
6-12 plasterków jamon serrano lub szynki parmeńskiej (jeśli figi są niewielkie, to starczy 6, jak duże, to lepiej zawinąć każdą w dwa plasterki)
2 gałązki rozmarynu
rukola do podania


Kozi ser mieszamy dokładnie z miodem. Figi nacinamy w krzyżyk, tak do połowy wysokości, w rozcięcie nakładamy kozi ser wymieszany z miodem, zawijamy figi w szynkę (jak na zdjęciu), na górę wkładamy kawałek gałązki rozmarynu i pieczemy na 200 stopniach, aż się szynka zarumieni.


Opcjonalnie można rukolę skropić malinowym vinaigrette (trzy łyżki oliwy, 1 łyżka octu balsamicznego, 1 łyżeczka soku malinowego, 1 łyżeczka ziarnistej musztardy francuskiej, mini szczypta soli)






środa, 4 września 2013

Sałatka ze świeżej cukinii z chili, czosnkiem i pesto nastrurcjowym



Składniki:


1 spora cukinia (wybrałam żółtą dla efektu, ale to nie ma w sumie znaczenia)- albo dwie małe
pół czerwonego chili, drobniutko posiekanego
sok z ćwiartki cytryny
łyżeczka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
łyżeczka, lub dwie, pesto z nasturcji (ewentualnie z rucoli, lub bazylii)
5-10 kwiatów nasturcji (dla smaku i do przybrania)

Cukinię pocięłam nożykiem do julienne w cieniutkie wstążki zostawiając miękki środek z nasionami. Oliwę pomieszałam z sokiem z cytryny, chili i wyciśniętym czosnkiem i wymieszałam z cukinią. Część kwiatów delikatnie wymieszałam z cukinią, a część położyłam na wierzchu do przybrania. Pesto można położyć na wierzch na każdą porcję, albo można od razu wymieszać na półmisku -jak na zdjęciu obok.

Sałatka pysznie pasowała nam do pieczonej w całości ryby, ale pewnie byłaby dobra do szaszłyków z kurczaka, albo posypana krewetkami lub pokruszoną fetą jako główne danie lunchowe.

wtorek, 3 września 2013

Pesto z nasturcji



Wreszcie w domu! Na dodatek po powrocie czekała na mnie niespodzianka- moje kochaniutkie nasturcje zdecydowały, że będą twarde i przeżyją samotnie dwa miesiące. Bez maczety przez ogród ani rusz. I związku z tym nastąpi teraz seria nasturcjowa, bo w końcu ktoś to wszystko musi zjeść.

Na dobry początek zapraszam na pesto z liści nasturcji.

Składniki:

10- 15 średnich liści nasturcji
5 łyżkek oliwy z oliwek
czubata łyżka orzeszków piniowych
pełna garść startego parmezanu
ewentualnie 1 zmiażdżony ząbek czosnku
sól do smaku

Wszystko razem zmiksować, doprawić do smaku solą i podawać. Podawać można do: grzanek, grissini, makaronu, sałatki z cukinii (przepis wkrótce), ryby pieczonej, itd.


sobota, 15 czerwca 2013

Sałatka z rukoli z grilowanym bakłażanem, karczochami i parmezanem





W wydziale sałatek cenię sobie zupełny minimalizm. Im mniej składników, tym lepiej. Oto przepis na nieskomplikowaną sałatkę z moich ulubionych składników- rukoli i grilowanych bakłażanów.


Składniki:


100 g rukoli
puszka karczochów (z braku świeżych pod ręką)
50 g parmezanu, w płatkach
średni bakłażan
oliwa
ocet balsamiczny
crema di balsamico (opcjonalnie)
musztarda dijon (opcjonalnie)
sól
pieprz

Najpierw grilujemy bakłazana: tniemy go na cienkie plastry, z obu stron lekko smarujemy oliwą (używam do tego pędzla), wsadzamy pod rozgrzany gril i przypiekamy z obu stron, aż będzie złoto- brązowy. Układamy na talerzu rukolę, na nią kładziemy pokrojone na ćwiartki plasterki bakłażanów, pokrojone na ćwiartki karczochy i posypujemy płatkami parmezanu. Sos (czyli oliwa, ocet balsamiczny, odrobina crema di balsamico, odrobina musztardy, sól i pieprz do smaku) powinien być gęsty po wymieszaniu. Sałatkę lekko skrapiamy sosem dopiero przed podaniem.

Wychodzą z tego jakieś 2 duże albo 4 przystawkowe porcje.

środa, 12 czerwca 2013

Sałatka ziemniaczana z wędzoną wołowiną i sosem chrzanowym



Składniki:


1 kg młodych ziemniaczków
2 paczki surowej wędzonej wołowiny (ewentualnie może być jakakolwiek wędzonka)
350 ml creme fraiche
3 łyżeczki chrzanu
sól
posiekany estragon, szczypiorek, koperek (po łyżeczce każdego)
listki estragonu i koperku do przybrania

Ziemniaczki gotujemy i studzimy. Śmietanę mieszamy z chrzanem i doprawiamy solą oraz posiekanymi ziołami. Mieszamy z ziemniakami i wędzoną wołowiną. Przybieramy sałatkę ziołami po wierzchu i podajemy mocno schłodzoną.

Pomysł na sałatkę jest zaczerpnięty od Jamie Oliver, ale przepis został nieco zmodyfikowany.

piątek, 3 maja 2013

Chłodnik litewski




Składniki:
duży pęczek botwiny z młodymi buraczkami
pęczek koperku
pęczek rzodkiewki
1 długi ogórek albo kilka małych
6 jajek gotowanych na twardo
0.5- 1 litr bulionu (tylko tyle, żeby przykryć buraki i botwinę)
1- 1.5 litra gęstego kefiru lub gęstej maślanki
cytryna i cukier do doprawienia

Przyrządanie:


Botwinę z grubsza siekamy, kilka młodych buraczkow obieramy i też siekamy, wrzucamy to wszystko do bulionu i gotujemy, aż buraczki będą miękkie. Dodajemy cytrynę i cukier do smaku, ewentualnie dosalamy. Wywar powinien być słodko-kwaśny i dość intensywny w smaku.  Teraz trzeba podstawę chłodnika ochłodzić parę godzin w lodówce. Jak jest już zimny, dodajemy kefir (tyle, żeby chłodnik był wściekle różowy), dodajemy poszatkowany koperek, pokrojony w kawałeczki ogórek, rzodkiewkę. Mieszamy i na koniec dodajemy pokrojone w ćwiartki jako na twardo.

czwartek, 2 maja 2013

Zapiekanka z bakłażanów i pomidorów




Składniki:


1 spory bakłażan
4 duże pomidory, pokrojone w plastry
2-3 łyżki oliwy
3 małe cebule
4 ząbki czosnku
50 gr tartego parmezanu
2 łyżki świeżego tymianku i oregano (poszatkowanych)

Przyrządzanie:


Bakłażana tniemy na cienkie plastry, cieniutko smarujmy oliwą za pomocą pędzla i wsadzamy pod rozgrzany grill. Pieczemy z obu stron, aż będą złote. Cebule kroimy w piórka, czosnek w cienkie plasterki i razem podsmażamy na reszcie oliwy na złoto. W niewielkim naczyniu żaroodpornym układamy wszystko warstwami: najpierw bakłażan, potem pomidory, na nie sól, czarny pieprz świeżo mielony, tymianeki oregano, następna w kolejce jest smażona cebula z czosnkiem i wszystko od nowa: bakłażan, pomidory itd. Górna warstwa powinna się składać z pomidorów z przyprawami, więc cebula wtedy ląduje pomiędzy bakłażanem a pomidorami. Wsadzamy do pieca na 200 stopni, po pół godziny wyjmujemy, posypujemy parmezanem i wsadzamy spowrotem na jakieś 20 minut (ser się powinien roztopić i przypiec na bokach). I gotowe! Jest pyszna solo serwowana z bagietką albo ciabattą, albo jako dodatek do dań, np. do smażonego okonia nilowego z salsą oliwkową.



sobota, 13 kwietnia 2013

Bliny z sosem litewskim



Sos eksperymentalny pod tytułem "litewski" nie ma nic z Litwą do czynienia tylko jest pochodną chłodnika litewskiego. Pomysł na taki dodatek do blinów mi wpadł do głowy, kiedy chciałam podać jakieś warzywa do blinów obok/zamiast wędzonego łososia. Okazało się, że pasuje świetnie- tak, jak zazwyczaj buraki świetnie współgrają z kaszą gryczaną i z chrzanem.

Bliny:


100 g mąki pszennej
100g mąki gryczanej
20 g drożdży
300 ml mleka
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
20 g roztopionego masła
1 jajko
olej słonecznikowy do smażenia

Przyrządzanie:

1/3 szklanki mleka lekko podgrzewamy, dodajemy 1 kopiastą łyżkę mąki, łyżeczkę cukru, rozpuszczamy w tym roztworze drożdże i odstawiamy na 15 minut. W dużej misce mieszamy mąkę, rozpuszczone masło, mleko, żółtko, sól i oddajemy zaczyn drożdżowy. Całość mieszmy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na jakąś godzinę (aż wyrośnie). Małą chochelką nakładamy kleksy cista na rozgrzaną patelnię. Smażymy na prawie suchej patelni (tylko lekko natłuszczonej olejem) na niskim ogniu z dwóch stron, na złoto. Najlepsze są podawane na ciepło.

Sos litewski :


1 duży burak, ugotowany w skórce
10 rzodkiewek
pół ogórka
koperek
2-3 łyżeczki czystego chrzanu
creme fraiche (w wersji niskokalorycznej jogurt grecki)
opcjonalnie: kiełki rzodkiewki

Buraka obieramy ze skórki, kroimy w cieniutkie paseczki. Rzodkiewkę i ogórka również drobno kroimy, koperek siekamy, wszystko mieszamy z creme fraiche i chrzanem. Buraki zazwyczaj są bardzo słodkie, więc cukru już nie trzeba dawać, tylko ewentualnie parę kropli cytryny i odrobinę soli. W przypadku buraków zawsze dobrze mieć pod ręką cytrynę i cukier, żeby wybalansować smak. Ja dodałam do tego jeszcze sporą garść kiełków rzodkiewki, przez co sos był jeszcze bardziej pikantny i rzodkiewkowy.


Inne możliwe dodatki:

  • creme fraiche mieszana z chrzanem podana z wędzonym łososiem i koperkiem
  • jogurt grecki (lub śmietana) z siekanym koperkiem, świeżym estragonem i szczypiorkiem. Ten sos najbardziej smakował mojej córce jako komplet do łososia.  



poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Pasztet

Składniki:0.5 kg boczku
0.5 kg antrykotu
0.5 kg łopatki
0.5 kg królika (np. 2 udka)
2 udka z kurczaka
300 g wątróbki z kurczaka
2 marchewki
2 cebule
1 pietruszka (korzeń)
2 kajzerki
5 jajek (żółtka oddzielone, białka ubite)
liść laurowy
garść suszonych prawdziwków
pieprz w ziarnach
oliwa do nasmarowania blaszek
kasza manna albo bułka tarta do wysypania foremek


Przyrządzanie:

Mięso (z wyjątkiem wątróbki) należy pociąć na kawałki i podsmażyć na patelni. Najlepiej zacząć od boczku, żeby nie trzeba było dodawać oleju do smażenia. Udka kurczaka i królika usmażyć w całości. Podsmażone mięso należy przełożyć do dużego garnka o grubym dnie, dolać wodę do połowy objętości mięsa, dodać warzywa, pieprz, liście laurowe, suszone grzyby i dusić pod przykryciem na małym ogniu przez 2-3 godziny, aż mięso będzie zupełnie miękkie. Pod koniec gotowania dorzucić wątróbkę na pół godziny.

Mięso, warzywa i grzyby suszone należy wyłowić (wywaru nie wylewać) i zmielić 2 razy w maszynce do mielenia. Do wywaru wrzucić kajzerki i jak namokną wyłowić i też je zmielić (wywar dalej zachować). Teraz można doprawić masę solą i pieprzem. Do doprawionej masy dodać żółtka. Konsystencja powinna być raczej półpłynna, że gdy się przechyli miskę to masa zacznie niechętnie z niej wypływać. Jeżeli po dodaniu żółtek jest dalej dość zbita, to trzeba ją trochę rozcieńczyć wywarem. Do gotowej masy delikatnie dodajemy ubite białka. Całość trzeba przelać do nasmarowanych oliwą i wysypanych bułką tartą foremek (tak do 2/3 objętości), wsadzić do nagrzanego pieca (180 stopni) na godzinę. Pasztet powinien mieć na górze pięknie przypieczoną na brązowo skórkę. Po wyjęciu z pieca należy go zostawić w formie na jakieś pół godziny. Po ostygnięciu schłodzić w lodówce.


czwartek, 28 lutego 2013

Pasta paprykowa

Pasta paprykowa z fasoli





Składniki:


puszka fasoli cannellini
3 papryki (czerwone, żółte, pomarańczowe)- dwie do pasty i jedna do przybrania
sos HP (2 łyżki)
sos Worcestershire (1 łyżka)
ostry sos paprykowy, albo jalapeno
papryka wędzona (1 łyżeczka)
sól (so smaku)

Opcjonalnie:

marynowane papryki (pare kawałków)
bazylia (5-10 liści, ile kto lubi)
parmezan tarty (30 gram)

Przyrządzanie:


Papryki należy grilować, zdjąć z nich skórkę, i dwie z nich dorzucić do odcedzonej fasoli. Zmiksować i dodać przyprawy, można też zmiksować marynowane papryki. Po zmiksowaniu i doprawieniu solą i pieprzem można dodać tarty parmezan i porwane na kawałeczki listki bazylii. Trzecią grilowaną paprykę można pociąć w cieńkie paseczki (jak na zdjęciu) i ułożyc na wierzchu pasty, albo na gotowych kanapkach.

Pasta starczy na jakieś 10 małych kanapek (np. z ciabatty). Wartość energetyczna 1 porcji (1/10 calego przepisu) to 43 kCal, zawiera 1 gram tłuszczu i 3 gramy białka.