Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małe dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małe dania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 września 2014

Sałatka z buraków, fasolki, białej fasoli i fety




Niestety, byłam tak głodna, że ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie. Cały pomysł polega tutaj na kontraście pomiędzy słodkawymi burakami a słoną fetą, oraz na różnych strukturach- lekko chrupiące buraki i fasolki wymieszane z kremową fasolą i miękkim serem feta. Wszystko połączone winnym, pikantnym, czosnkowym sosem.

3 buraki, mogą być kolorowe, ugotowane w skórce, obrane i pocięte w cienkie słupki
300 g zielonej fasolki, ugotowanej, pociętej na dwie lub trzy części
biała fasola Jaś, 1 puszka
200 g sera feta (najlepiej dość miękkiego)

sos:

100 ml oliwy z oliwek extra virgin
30 ml octu jabłkowego
wyciśnięty ząbek czosnku
1 czubata łyżeczka musztardy dijon
kopiasta łyżka listków świeżego tymianku
pół łyżeczki syropu klonowego (albo miód, albo cukier)
sól

Gdy wszystkie składniki są ugotowane i pokrojone to przygotowujemy sos. Mieszamy dokładnie oliwę z octem i musztardą, aż sos zgęstnieje, po czym dodajemy pozostałe składniki. Pilnujemy żeby była zachowana równowaga między smakiem kwaśnym i słodkim, solimy do smaku. Jeżeli używamy kolorowym buraków, to czerwone powinniśmy trzymać osobno, żeby nie zafarbowały białych i żółtych przed przełożeniem na talerz. Wszystkie składniki sałatki (poza fetą) mieszamy dokładnie z sosem w miseczkach nim przełożymy je na talerz. Całość posypujemy pokruszoną fetą.

piątek, 11 lipca 2014

Gazpacho





Niewiele dań nadaje się tak świetnie na upały, jak gazpacho. Do tego przygotowuje się je w kilka minut, a resztę czasu można spożytkować na inne rozrywki. Nie wspomnę, że jest świetnym sposobem na zaaplikowanie sobie koktajlu witamin i niezbędnych w upały mikroelementów. A jak się jeszcze do tego poda tortillę, to już w ogóle życie staje się piękniejsze.


Składniki:


8 średnich, dojrzałych pomidorów, sparzonych i obranych ze skórki
1 długi ogórek, albo kilka mniejszych (bez skórki)
1 zielona papryka, pół czerwonej papryki
50 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
1 łyżka octu balsamicznego
3 ząbki czosnku, wyciśnięte
kilka kromek bagietki, bez twardej skórki
sól, pieprz

do podania:


posiekana czerwona cebula
posiekane jajka na twardo
pokrojone drobniutko papryka i ogórek ze skórką
ewentualnie kilka kropli oliwy, kostki lodu


Gazpacho przygotowujemy wcześniej, żeby miało czas się schłodzić. Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę, doprawiamy solą i pieprzem, bagietkę możemy chwilę namoczyć w zmiksowanych pomidorach, żeby łatwiej było ją dokładnie zmiksować z resztą zupy. Całość dobrze chłodzimy w lodówce. Podajemy posypaną po wierzchu dodatkami i możemy w ekstremalne upały wrzucić do miseczki kilka kostek lodu. Swietine pasuje do tego białe pieczywo, tortilla, zielone oliwki i dużo słońca.

Pizza z grilowanymi warzywami






ciasto:

500 g mąki
300 ml ciepłej wody
2 łyżki oliwy
pół łyżki soli
7 g suchych drożdży

sos:

1 paczka passaty (400 ml)
3 ząbki czosnku, w plasterkach
2 łyżki oliwy
2 łyżeczki posiekanego oregano
łyżka octu balsamicznego
cukier i sól do smaku

dodatki:

bakłażan, pocięty w plastry, posmarowany cienko oliwą i grilowany na złoto
grilowana papryka (czerwona i żółta)
grilowane zielone szparagi
czerwona cebula, w plastrach
mozarella i (albo) niebieski ser pleśniowy (u mnie roquefort)
pomidorki koktailowe przecięte na pół
ewentualnie pieczarki






Składniki na ciasto mieszamy w dużej misie i wyrabiamy je przez jakieś 15 minut, aż będzie gładkie i sprężyste. Odstawiamy je w ciepłe miejsce po ściereczką na godzinę, półtorej, aż wyrośnie (podwoi objętość).

W tym czasie robię sos i przygotowuję dodatki. Do sosu podsmażam czosnek na oliwie, dodaję passatę, zioła i ocet, i duszę na małym ogniu przez jakieś 10 minut.

Wyrośnięte ciasto dzielę na 4 części i z każdego robię placek. Najpierw rozciągam go palcami, a potem rowałkowuję na opruszonym mąką stole. Przekładam na papier do pieczenia i na nim jeszcze trochę rozwałkowuję (lubimy bardzo cienką pizzę). Jeżeli pizza ma być gruba i puchata, to można ją grubiej rozwałkować i dać jej jakieś 15 minut podrosnąć przed wsadzeniem do pieca.

Na pizzy rozsmarowujemy sos, dodajemy warzywa, posypujemy kawałkami serów i wsadzamy na rozgrzaną blachę (albo kamień) do piekarnika rozgrzanego na maksimum (280 stopni). Pieczemy, aż sery się roztopią  a brzegi pizzy lekko zarumienią (jakieś 7 minut).

piątek, 16 maja 2014

Wiosenne pesto pietruszkowe




Aromatyczne pesto ze świeżym aromatem cytrynowym jest idealne do makaronu na lekki wiosenny albo letni obiad. Pasuje też dobrze do świeżego białego pieczywa albo do doprawiania śródziemnomorskich przekąsek (np, muszli, krewetek koktajlowych, zielonych oliwek, bruschetty, kulek z mozarelli, itp)

Składniki:


mały pęczek pietruszki, bez łodyżek
skórka starta z jednej cytryny
sok z połowy cytryny
100 ml oliwy z oliwek (najlepiej z pierwszego tłoczenia)
30 g startego parmezanu
duża garść orzeszków piniowych
ząbek czosnku, wyciśnięty
sól

Wszystko razem miksujemy (ale nie na gładko, pesto powinno być lekko grudkowate) i na końcu doprawiamy solą do smaku. Proporcje można zmieniać- na przykład dać więcej sera, albo czosnku, albo soku z cytryny- jak kto woli. Jako danie z makaronem będzie jeszcze lepsze z dodatkiem wmieszanych zielonych warzyw- groszku cukrowego, zielonych szparagów, chrupiących zielonych fasolek, bobu (obranego), groszku, chrupiących brokułów lub wstążek z cukinii.

czwartek, 15 maja 2014

Cytrynowe racuszki z ricottą




Kolejne udane podejście do prawdziwych śniadań. Racuszki wyszły bardzo delikatne i puszyste, więc będą powtórki.

Składniki:


3 jajka
3 łyżki brązowego cukru
cukier puder
250 g ricotty
7 łyżek mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
olej do smażenia

Jajka miksujemy z cukrem, cukrem pudrem i skórką cytrynową. Wmieszamy ricottę i mąkę wymieszną z proszkiem. Na lekko natłuszczoną patelnię nakładamy łyżką niewielkie placuszki i smażymy na niskiej temperaturze, z dwóch stron na złoto. Podajemy posypane cukrem pudrem, można je też polać syropem klonowym.

sobota, 10 maja 2014

Hiszpańska tortilla




Zawsze uwielbiałam hiszpańską tortillę, zwłaszcza na zimno, jako tapa. Do rodzinnego rytuału należy u nas lunch, albo kolacja, składająca się z tortilli, świeżej bagietki i wielkiej michy sałaty. Nic więcej nam nie trzeba. Wersja, którą podaje, to wersja praktyczna i odchudzona, czyli sposób na zagospodarowanie nadmiaru ugotowanych ziemniaków i jednoczesne ograniczenie ilości tłuszczu w daniu. Tradycyjnie powinno się smażyć ziemniaki w dużej ilości oliwy, ale tutaj idę na dietetyczny kompromis.


Składniki:


pół kilo ziemniaków o zwartej strukturze, ugotowanych, pociętych na cienkie plasterki *
7 jajek
1 duża cebula
3-4 łyżki oliwy do smażenia
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

*jeżeli są to młode ziemniaczki gotowane w skórce, to (dla zdrowia) można tę skórkę zostawić

Cebulę drobno siekamy, podsmażamy na oliwie na złoto-brązowo, odstawiamy do ostygnięcia. W misce roztrzepujemy jajka, dodajemy sól i pieprz, dodajemy cebulę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i nakładamy na nią pocięte ziemniaki. Podsmażamy przez parę minut, co jakiś czas mieszając, żeby się przyrumieniły. Wlewamy jajka i skręcamy ogień na minimum, przykrywamy patelnię pokrywką. Bardzo powolutku smażymy tortillę pod przykryciem, co jakiś czas ścierając z pokrywki nadmiar odparowanej wody ściereczką. Można ją smażyć z dwóch stron, ale uważam, że jeśli się uda uniknąć odwracania tortilli, to warto o to powalczyć, bo zazwyczaj odwracanie nie całkiem ściętego omletu to straszne zamieszanie. Tortilla jest gotowa, gdy jest ścięta na wierzchu. Warto użyć większej patelni, żeby nam się szybciej ścięła- inaczej może za bardzo przypiec się na dnie i na bokach. Pyszna na ciepło, a moim zdaniem znacznie lepsza na zimno. Hiszpanie kroją ją w grube plastry i wkładają do białej bułki (bocadillo) jako nadzienie kanapkowe. Też dobre.



Gratin ze szpinakiem




Nieskomplikowana zapiekanka ze szpinakiem- może występować solo (z sałatką na boku) albo być dodatkiem do czegoś grilowanego (np. łososia). Dobrze się odgrzewa lub odpieka następnego dnia, dlatego można od razu zrobić większą porcję.


Składniki:


1 kg ziemniaków o niskiej zawartości skrobii, ugotowanych
650 g umytych liści szpinaku (można dać więcej, nawet kilogram)
100- 150 g tartego gruyere (albo innego pikantnego sera)
masło do nasmarowania formy

sos beszamelowy:

50 g masła
50 g mąki
500 ml mleka
sól
starta gałka muszkatałowa
świeżo zmielony pieprz

Piekarnik nagrzewam do 175 stopni. Przygotowuję sos beszamelowy podsmażając mąkę na maśle i jak się już zarumieni wlewam mleko bardzo szybko mieszając (żeby się nie zrobiły kluski). Doprawiam go solą, startą gałką i pieprzem. Szpinak krótko gotuję w kilku łyżkach wody pod przykryciem (w wielkim garnku albo partiami), aż całkiem zmięknie i go odcedzam na sitku. Naczynie do zapiekania smaruję masłem. Na spód kładę pierwszą warstwę cienko pokrojonych, ugotowanych ziemniaków, na to warstwę odciśniętego szpinaku, na to sos beszamelowy i posypuję serem. Na górę idzie potem  kolejna warstwa: ziemniaki, szpinak, sos i ser. Ostatnia warstwa składa się z ziemniaków, i na to sos wymieszany z resztą sera. Zapiekamy ją jakieś 40 minut na środkowej półce piekarnika- aż się góra się ładnie przypiecze.


środa, 23 kwietnia 2014

Słodki razowy chleb śniadaniowy na zakwasie





W ramach zdrowego i rozsądnego jedzenia próbuję od jakiegoś czasu jeść prawdziwe śniadania. Dopuszczalna jest wyłącznie wersja słodka (albo słodkawa), więc prosto nie jest. Ale jak się człowiek postara, to się czasem coś uda. Upiekłam sobie lekko słodki razowy chleb z suszonymi owocami. Perfekcyjny dla miłośników zakwasu. Można pociąć na cienkie kromki, zamrozić i odpiekać sobie po kromce w tosterze. A potem to już tylko trzeba posmarować taki gorący tost masłem i niebo w gębie, proszę pana.


Składniki:



200 g razowej mąki żytniej
300 g razowej mąki pszennej
500 ml płynnego zaczynu na razowej mące żytniej (przepis na zakwas tutaj)
garść siemienia
1 łyżka soli morskiej
4 łyżka wielokwiatowego miodu płynnego
1 łyżka cukru muscovado
10 śliwek suszonych, pociętych na kawałeczki
1 garść rodzynek
100 ml ciepłej wody

Wszystko należy wymieszać, wyrobić i dać mu wyrosnąć przez 3 godziny. Przełożyć do keksówki i dać mu wyrosnąć jeszcze godzinę.
Piekłam 35-40 minut w 230 stopniach. Po ostudzeniu większość bochenka pokroiłam na kromki, włożyłam między nie papier do pieczenia, zapakowałam po kilka do woreczków do zamrażania i zamroziłam. Odgrzewałam w tosterze i podawałam ze stopionym masłem.

Quiche z porami i wędzonym bekonem




Jakiekolwiek danie zawierające jednocześnie wędzony bekon, podsmażone pory i gruyere jest skazane na sukces, ale kruchy, maślany quiche z takim nadzieniem to już po prostu dekadencja. U nas podaje się go z dużą ilością mieszanej sałaty, najlepiej z dużą dawką rukoli, pomidorków koktajlowych, skropionej sosem vinaigrette.


Składniki:


250 ml creme fraiche
100 ml śmietanki 30%
3 duże jajka
200 g tartego gruyere
3 średnie pory
100 g wędzonego bekonu
świeżo zmielony czarny pieprz
szczypta startej gałki muszkatałowej
pół łyżeczki listków tymianku
oliwa i masło do podsmażania

kruchy spód


masło 175 g
mąka 350 g
sól
zimna woda
rozbite jajko do posmarowania


Ciasto robimy siekając mąkę z masłem, szybko zagniatamy i dodajemy tylko tyle wody, ile jest niezbędne, żeby się dało się z niego zrobić kulę. Zawijamy kulę z ciasta w folię i wsadzamy na pół godzinki do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciastem wyklejamy blachę o średnicy 28 cm robiąc wysokie ranty i podpiekamy 15-20 minut. W trakcie pieczenia, gdy się podniesie to można je po 10- 15 minutach nakłuć widelcem, posmarować rozbitym jajkiem zalepiając dziury od widelca i wstawić do pieca na kolejne 5 minut.

Białe i jasno zielone części porów tniemy w plasterki i podsmażamy na niskim ogniu na oliwie. Pod koniec podsmażania, kiedy są już zazłocone i miękkie dodajemy łyżkę masła i jeszcze chwilkę dusimy na małym ogniu. Bekon podsmażamy na złoto i kroimy na niewielkie kawałki. Mieszamy w misce rozbite jajka, śmietanę, przyprawy i tarty ser, dodajemy pory i bekon i całość wylewamy na podpieczony spód. Pieczemy 30-40 minut, aż wierzch będzie ładnie przypieczony. Po wyjęciu z pieca quiche najlepiej jest odstawić na jakieś 10 minut nim zaczniemy go kroić.

niedziela, 23 marca 2014

Hummus





Oto przepis na prosty, domowy hummus. Doprawianie jest dość dowolne: zamiast wody można dodać na przykład aromatyczną oliwę z oliwek, można też dać więcej tahini albo więcej soku z cytryny. Nam ta wersja pasuje najbardziej. Jemy go w domu z pitą, falaflem, świeżymi, chrupiącymi warzywami, na kanapki samodzielnie albo z grilowanymi warzywami.


Składniki podstawowe:


1 puszka cieciorki
1-2 łyżki tahini (można więcej, w zależności od preferencji)
2 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
łyżka oliwy
woda, jakieś 50-100 ml
kumin i sól do smaku


opcjonalne dodatki do posypania albo wmieszania:


grilowane, kolorowe papryki pocięte w cienkie paski
harisa
cayenne
świeża, poszatkowana kolendra

piątek, 21 marca 2014

Prosta sałatka z soczewicy, tuńczyka i kiełków



















Składniki:



  • 2 puszki steków z tuńczyka w wodzie
  • 250 g gotowanej zielonej soczewicy
  • 1 duży kubek kiełków z rzodkiewki
  • 1 drobno pokrojona czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • ewentualnie drobno pokrojona czerwona cebula (ja nie daję)
sos
  • 100 ml jogurtu greckiego
  • 1-2 łyżki majonezu
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • świeży posiekany tymianek i oregano
  • ewentualnie wyciśnięty ząbek czosnku

piątek, 18 października 2013

Sałatka z kozim serem, bekonem i gruszkami





Cudowna sałatka na domowy lunch albo lekką kolację z lampką białego wina.


Składniki na jedną osobę:

50 g świeżego, miękkiego koziego serka
3 cieniutkie plastry wędzonego bekonu
1/4 gruszki, pociętej w bardzo cienkie plasterki
gałązka czerwonych porzeczek (albo czubata łyżka ziaren granatu)
kromka chleba żytniego na zakwasie (ja użyłam słodkiego, razowego chleba na miodzie z suszonymi śliwkami- przepis wkrótce), pokrojonego w kostkę
dwie duże garści mieszanych liści sałatowych: np. rukola, sałata dębowa, młoda botwina, szpinak itp

sos (starczy na trzy osoby):

3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
pół łyżeczki crema di balsamico
pół łyżeczki francuskiej musztardy z całymi ziarenkami
szczypta soli
listki z dwóch gałązek tymianku


Grzanki robimy najpierw: kroimy chleb w kostkę, podsmażamy na łyżce oliwy na niskim ogniu przez jakieś 15 minut, aż się podsuszą. Akurat miałam w domu razowy chleb z suszonymi owocami, ale oczywiście można go zstąpić innym chlebem (najlepiej na zakwasie, żeby miał bardziej intensywny smak). Plastry bekonu podsmażamy na suchej patelni. Sałatę układamy na talerze, na nią układamy przypieczony bekon, kawałki serka koziego (po prostu podzieliłam mój krążek na ćwiartki), plasterki gruszki i posypujemy porzeczkami (albo granatem). Lekko skrapiamy sosem balsamicznym i możemy podać z lampką białego wina (np. nowozelandzkim Sauvignon Blanc).

środa, 9 października 2013

Puszyste racuszki dyniowe z pełnej mąki


Przepis na przypadkowe dyniowe placuszki, które mnie zaskoczyły i zamierzam je wielokrotnie powtarzać. Są bardzo puszyste, aromatyczne, lekkie, mało słodkie i wyjątkowo jesienne. Placuszki były wyprodukowane w akcie desperacji, bo nie było nic fajnego na śniadanie, za to w lodówce znalazła się przyprawiona dynia hokkaido, wymieszana ze słodkim mlekiem skondensowanym (produkt uboczny ciasta dyniowego i innych eksperymentów). Co było jeszcze milszym zaskoczeniem, placuszki są na tyle puchate i suche, że się świetnie odgrzewają następnego dnia w tosterze. Polecam polane miodem, syropem klonowym, jogurtem, gęstą śmietaną albo podane z serkiem waniliowym, twarożkiem lub tylko posypane cukrem pudrem. 


Składniki:


1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka
pół szklanki puree z dyni hokkaido
1/2 szklanki słodzonego mleka skondensowanego (można zastąpić zwykłym, dosłodzonym mlekiem z rozpuszczonymi dwoma łyżkami masła, albo słodką śmietanką, posłodzoną wedle gustu)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
po pół łyżeczki mielonego imbiru, goździków, ziela angielskiego, gałki muszkatałowej
2 łyżeczki cynamonu
1 cukier waniliowy
pół łyżeczki soli



Wszystkie składniki wymieszać, żeby się połączyły, odstawić na jakieś 15 minut i smażyć dość długo (po kilka minut na każdej stronie) na niskim ogniu na prawie suchej, teflonowej patelni. Ja smażyłam na sklarowanym maśle, ale można użyć zwykłego oleju. 

Sałatka z chrupiącym bekonem, jajkami i bobem




Chrupiący, wędzony bekon, rozlewające się żółtka, kremowy bób i do tego świeża bagietka. Brzmi dobrze? Wspaniała, prosta sałatka na godziny przedpołudniowe- późne śniadanie w weekend, albo lekki lunch. Jeżeli ma się dostęp do mrożonego bobu, to można ją robić przez cały rok.

Porcja na dwie osoby:

500 gram mrożonego bobu
4 jajka (dla bardzo głodnych może być i więcej)
8 cienkich plastrów chudego, wędzonego bekonu

opcjonalnie można całość skropić sosem vinaigrette: (2 łyżki oliwy, 2 łyżeczki octu balsamicznego, pół łyżeczki musztardy z ziarenkami, parę kropel crema di balsamico albo ciut miodu, odrobinka soli, parę listków tymianku)

Bób należy ugotować, przestudzić i obrać. Jajka ugotować na trochę bardziej niż na miękko, ale żeby dalej miały płynne żółtko- jakieś 5 minut od zagotowania. Opłukać pod bardzo zimną wodą, obrać, pokroić na połówki. Bekon podsmażyć na suchej patelni, aż się przyrumieni. Bób położyć na talerzykach, na to jajka i bekon, posolić, popieprzyć, można skropić sosem i podawać z pysznym pieczywem.

czwartek, 5 września 2013

Świeże figi nadziewane kozim serkiem, zapiekane z szynką serrano




Składniki:


6 dużych, dojrzałych fig
150 g kremowego serka koziego
miód, pół łyżeczki
6-12 plasterków jamon serrano lub szynki parmeńskiej (jeśli figi są niewielkie, to starczy 6, jak duże, to lepiej zawinąć każdą w dwa plasterki)
2 gałązki rozmarynu
rukola do podania


Kozi ser mieszamy dokładnie z miodem. Figi nacinamy w krzyżyk, tak do połowy wysokości, w rozcięcie nakładamy kozi ser wymieszany z miodem, zawijamy figi w szynkę (jak na zdjęciu), na górę wkładamy kawałek gałązki rozmarynu i pieczemy na 200 stopniach, aż się szynka zarumieni.


Opcjonalnie można rukolę skropić malinowym vinaigrette (trzy łyżki oliwy, 1 łyżka octu balsamicznego, 1 łyżeczka soku malinowego, 1 łyżeczka ziarnistej musztardy francuskiej, mini szczypta soli)






środa, 4 września 2013

Sałatka ze świeżej cukinii z chili, czosnkiem i pesto nastrurcjowym



Składniki:


1 spora cukinia (wybrałam żółtą dla efektu, ale to nie ma w sumie znaczenia)- albo dwie małe
pół czerwonego chili, drobniutko posiekanego
sok z ćwiartki cytryny
łyżeczka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
łyżeczka, lub dwie, pesto z nasturcji (ewentualnie z rucoli, lub bazylii)
5-10 kwiatów nasturcji (dla smaku i do przybrania)

Cukinię pocięłam nożykiem do julienne w cieniutkie wstążki zostawiając miękki środek z nasionami. Oliwę pomieszałam z sokiem z cytryny, chili i wyciśniętym czosnkiem i wymieszałam z cukinią. Część kwiatów delikatnie wymieszałam z cukinią, a część położyłam na wierzchu do przybrania. Pesto można położyć na wierzch na każdą porcję, albo można od razu wymieszać na półmisku -jak na zdjęciu obok.

Sałatka pysznie pasowała nam do pieczonej w całości ryby, ale pewnie byłaby dobra do szaszłyków z kurczaka, albo posypana krewetkami lub pokruszoną fetą jako główne danie lunchowe.

sobota, 15 czerwca 2013

Sałatka z rukoli z grilowanym bakłażanem, karczochami i parmezanem





W wydziale sałatek cenię sobie zupełny minimalizm. Im mniej składników, tym lepiej. Oto przepis na nieskomplikowaną sałatkę z moich ulubionych składników- rukoli i grilowanych bakłażanów.


Składniki:


100 g rukoli
puszka karczochów (z braku świeżych pod ręką)
50 g parmezanu, w płatkach
średni bakłażan
oliwa
ocet balsamiczny
crema di balsamico (opcjonalnie)
musztarda dijon (opcjonalnie)
sól
pieprz

Najpierw grilujemy bakłazana: tniemy go na cienkie plastry, z obu stron lekko smarujemy oliwą (używam do tego pędzla), wsadzamy pod rozgrzany gril i przypiekamy z obu stron, aż będzie złoto- brązowy. Układamy na talerzu rukolę, na nią kładziemy pokrojone na ćwiartki plasterki bakłażanów, pokrojone na ćwiartki karczochy i posypujemy płatkami parmezanu. Sos (czyli oliwa, ocet balsamiczny, odrobina crema di balsamico, odrobina musztardy, sól i pieprz do smaku) powinien być gęsty po wymieszaniu. Sałatkę lekko skrapiamy sosem dopiero przed podaniem.

Wychodzą z tego jakieś 2 duże albo 4 przystawkowe porcje.

czwartek, 13 czerwca 2013

Galette, czyli gryczane naleśniki z jajkiem, szynką i serem




Składniki:


Na naleśniki (około 10 średnich):


100 g mąki gryczanej
50 g mąki pszennej
350 ml piwa (ja użyłam pszenne piwo bezalkoholowe)
jajko
sól
szczypta startej gałki muszkatałowej

Nadzienie:


szynka ardeńska (albo inna szynka o zdecydowanym smaku)
ser żółty w plasterkach (ja miałam pod ręką dojrzałą goudę)
jajka (po jednym na naleśnik)

Przygotowanie:


Najpierw nagrzałam piekarnik (wraz z naczyniem do zapiekania) na 200 stopni. Wymieszałam składniki na ciasto (konsystencja śmietany kremówki) i usmażyłam cieniutkie naleśniki. Na środek każdego naleśnika nałożyłam plasterek szynki, mały plasterek sera i założylam boki, tak, żeby wyszedł kwadrat. Nasmarowałam nagrzane naczynie do zapiekania oliwą i włożyłam naleśniki. Na każdym rozbiłam jajko i wstawiłam do pieca. Naleśniki są gotowe, gdy jajka się odpowiednio zetną. 

I jeszcze ciekawostka:  to zielsko na zdjęciu u góry to portulaka, czyli zielenina ponoć dość popularna na bliskim wschodzie lub w Indiach, a dostępna w supermarkecie w Holandii. Można ją jeść na surowo (przypomina w smaku szpinak ze lekko kwaśną nutą) albo blanszować, gotować a podobno nawet smażyć. Moim zdaniem blanszowana była mało interesująca, ale to oczywiście sprawa osobistych preferencji. 

środa, 12 czerwca 2013

Sałatka ziemniaczana z wędzoną wołowiną i sosem chrzanowym



Składniki:


1 kg młodych ziemniaczków
2 paczki surowej wędzonej wołowiny (ewentualnie może być jakakolwiek wędzonka)
350 ml creme fraiche
3 łyżeczki chrzanu
sól
posiekany estragon, szczypiorek, koperek (po łyżeczce każdego)
listki estragonu i koperku do przybrania

Ziemniaczki gotujemy i studzimy. Śmietanę mieszamy z chrzanem i doprawiamy solą oraz posiekanymi ziołami. Mieszamy z ziemniakami i wędzoną wołowiną. Przybieramy sałatkę ziołami po wierzchu i podajemy mocno schłodzoną.

Pomysł na sałatkę jest zaczerpnięty od Jamie Oliver, ale przepis został nieco zmodyfikowany.

wtorek, 11 czerwca 2013

Suflet z truflami



Niestety, mój aparat podupadł ostatnio na zdrowiu i został wysłany na rekonwalescencję do sanatorium, co niestety ma fatalny wpływ na jakość prezentowanych zdjęć.

Składniki:


6 jajek, rozdzielonych
50 g masła
30 g mąki
50 g startego parmezanu
50 g startego gruyere
1.5 łyżki oliwy truflowej
300 ml mleka
2 łyżki creme fraiche
1 letnia trufla
1/4 łyżeczki startej gałki muszkatałowej
sól
pieprz czarny


Przygotowanie:


Należy nagrzać piekarnik do 180 stopni. Nasmarować masłem foremki, opruszyć je parmezanem. Wymieszać żółtka ze startą truflą, oliwą truflową, creme fraiche, resztą parmezanu i gruyere.

Następnie, w garnku o grubym dnie roztopić masło, wsypać do niego mąkę i podsmażać przez jakąś minutę (aż mąka zacznie pachnieć ale się jeszcze nie przyrumieni), dodać mleko intensywnie mieszając i mieszać aż sos zgęstnieje. Doprawić solą i odrobiną gałki muszkatałowej.

Dodać sos beszmalowy do masy jajkowo-serowej i doprawić ją solą i pieprzem. W osobnej misce ubić białka na sztywną pianę i 1/4 dodać do masy, po czym delikatnie wmieszać resztę białek (najlepiej jest jak najmniej mieszać, masa może być trochę nierówna). Napełnić naczynka i wstawić do pieca. Piec około 25 minut, aż suflety będą złote i wyrośnięte.

Z tego przepisu wychodzi 6 sufletów, z czego każdy ma 275 kcal, 21 g tłuszczu i 14 g białka.